|
Chodzą ulicami ludzie Maj przechodzą , lipiec , grudzień Zagubieni wśród ulic bram. Przemarznięte grzeją dłonie Dokądś pędzą za czymś gonią I budują wciąż domki z kart |
A E fis cis D A E A E fis cis D A E |
|
D A D A D A E D A D A A E |
|
Płyną ludzie miastem szarzy , Pozbawieni złudzeń marzeń Wymijają wciąż główny nurt Kryją się w swych norach krecich I śnić nawet o karecie , Co lśni złotem , nie potrafią już . Żyją ludzie, asfalt depczą Nikt nie krzyknie , każdy szepce. Drzwi zamknięte zaklepany krąg. Tylko czasem kropla z oczu w dół się stoczy I to dziwne drżenie rąk. |