|
Pies przed domem ,więc gdzie¶ blisko on Zryta bruzdami czasu twarz Choć pewnie dana wprost od Boga A oczy ma od ¶więtego Piotra |
A H A H A H A H C G D A C G D E |
|
Panie czarodzieju dłuta Proszę wyrzeĽb dla mnie ¶wi±tka I niech drewno w twoich dłoniach Zamieni się w Bożego wędrowca |
A H A H A H A H D G h A E |
|
Wybrałem drewno oddechem wiatru tchnięte Schyliłem się nisko przed dostojeństwem A on spojrzeniem rzeĽbił jak ¶więty Starosłowiańskich ikon milczeniem i złotem Kto¶ mi powiedział ,że on jest duchem z gór Widziałem za nim inne błogosławieństwa Gdy skończył dzieło pod kopuł± chmur Prawosławnego błękitu powietrza |