C

Czarodziej

Czarodziej


Pies przed domem ,więc gdzie¶ blisko on
Zryta bruzdami czasu twarz
Choć pewnie dana wprost od Boga
A oczy ma od ¶więtego Piotra

A  H  A  H
A  H  A  H
C  G  D  A
C  G  D  E

Panie czarodzieju dłuta
Proszę wyrzeĽb dla mnie ¶wi±tka
I niech drewno w twoich dłoniach
Zamieni się w Bożego wędrowca

A H A H
A H A H
D G h
A E

Wybrałem drewno oddechem wiatru tchnięte
Schyliłem się nisko przed dostojeństwem
A on spojrzeniem rzeĽbił jak ¶więty
Starosłowiańskich ikon milczeniem i złotem

Kto¶ mi powiedział ,że on jest duchem z gór
Widziałem za nim inne błogosławieństwa
Gdy skończył dzieło pod kopuł± chmur
Prawosławnego błękitu powietrza