E

meryt

Emeryt


Leżysz wtulona w pościel coś cichutko mruczysz przez sen.
Łóżko szerokie, a pościel świeża, za oknem nowy dzień.
A jeszcze niedawno koja, w niej pachnący rybą koc.
Fale bijące o pokład i Bosmana zdarty nos

d a
F A
d c
F A

To wszystko było, minęło, zostało tylko wspomnienie
Już nie poczuję wibracji pokładu gdy kable grają
Już tylko dom i ogródek i tak aż do śmierci.
A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają..

d c G d

Nie gniewaj się kochanie, że trudno ze mną żyć,
Że zapomniałem kupić mleko i gary zmyć.
Lecz jeszcze niedawno okręt mym drugim domem był.
Tam nie stało się w kolejkach, tam nie było miejsca dla złych.

Upłynie sporo czasu nim przyzwyczaję się.
Czterdzieści lat na morzu zamkniętych w jeden dzień.
Skąd lekarz może wiedzieć, że za morzem tęskno mi,
Że duszę się na lądzie, że śni mi się pokład pełen ryb.

Wiem ,że masz do mnie żal - mieliśmy do przyjaciół iść.
Spotkałem kolegę z rejsu, on w morze idzie dziś.
Siedziałem potem na kei, ze łzami patrzyłem na port.
Jeszcze przyjdzie dzień, że opuszczę go... a na razie