|
Na parterze w mojej chacie, mieszkał kiedyś taki facet, Który dnia pewnego cicho do mnie rzekł: Gdy zachwycisz się dziewczyną, nie podrywaj jej na kino, Tylko patrząc prosto w oczy rzeknij słowa te. |
D G D C G D e G D A C G D |
|
h G D A C G D h G D A C G D |
|
Po tych słowach, z miłosierdzia, padła już nie jedna twierdza I niejedna cnota chyżo poszła w las. Ryba bierze na robaki, a dziewczyna na tekst taki, Który szepczę zawsze patrząc prosto w twarz. Gdy szał pierwszych zrywów minął, zakochałem się w dziewczynie, Z którą się na całe życie zostać chce, Chciałem rzec: "będziemy razem", zrozumiała mnie od razu I jak echo powtórzyła słowa te |