|
Późno już, otwiera się noc. Sen podchodzi do drzwi, na palcach jak kot. Nadchodzi czas ucieczki na out, Gdy kolejny mój dzień wspomnieniem się stał. |
a F G a F G E |
|
a F G E F G E |
|
Łagodny mrok zasłania mi twarz, Jakby przeczuł, że chcę być sobą choć raz. Nie skarżę się, że mam to co mam, Że przegrałem coś znów i jestem tu sam. |