J

ałowiec

Jałowiec


Dym z jałowca łzy wyciska,
Noc się coraz wyżej wznosi.
Strumień srebrną falą błyska,
Czyjś głos w nocnej ciszy prosi:

D  h
G  A
D  h
G  A  A7

Żeby była taka noc,
Kiedy myśli mkną do Boga,
Żeby były takie dni,
Że się przy nim ciągle jest.
Żeby był przy tobie ktoś,
Kogo nie zniechęci droga
Żebyś plecak swój zielony
Stromą ścieżką umiał nieść.

D fis
G  A
D  h
G  A
D  fis
G  A
D  h
G  A  D

Ogrzej dłonie przy ognisku,
Płomień twarz ci zarumieni.
Usiądziemy razem blisko,
Jedną myślą połączeni.

Tuż przed szczytem się zatrzymaj,
Spójrz jak gwizdy w dół spadają.
Spójrz jak drży kosodrzewina,
Góry z tobą wraz wołają: