J

esteś

Jesteś


Jesteś bitwą moją nieskończoną,
W której ciągle o przyczółek walczę.
Jesteś drzwiami, które otworzyłem,
A potem przycięły mi palce.

G  a
C  D

Jesteś kartką z kalendarza,
Zagubioną gdzieś pomiędzy szufladami
I ulicą, na której co dzień,
Uciekałem między latarniami.


Jesteś mgłą ogromną nie zmierzoną
Ciszą w huku i łoskotem w ciszy.
Jesteś piórem i wyblakłą kartką,
Którym i na której dzisiaj piszę.

Przyszłaś do mnie, a nie spostrzegłem,
Dzisiaj mogę tylko mówić byłaś.
Nie wiem czy na jawie wzięłaś mnie za rękę,
Czy jak wszystko ty się tylko śniłaś.