K

omendant

Komendant


Na polanie dogasa ognisko,
Cicho w locie srebrzyste l¶ni± skry.
Noc już ga¶nie poranek już blisko,
A ty ¶nisz tęczowe sny.

a E
E E7 a
a A7 d
a E a

W¶ród zygzaków ognistych płomieni,
Co tak jasno dzi¶ złoc± tw± twarz
Rodz± ci się twe twórcze marzenia,
Komendancie wodzu nasz.

d a
d E
a A7 d
a E a

Nikt Ci nie dał złocistych odznaczeń,
Taki skromny harcerski masz strój.
Choć bez złota, bez szlif i bez znaczeń,
Ty¶ nam wodzem na życia znój.

Będ± kiedy¶ te iskry w żar wklęte
Co tak jasno dzi¶ złoc± tw± twarz.
Opowiadać o tobie legendę,
Komendancie wodzu nasz.