L

ato z ptakami odchodzi

Lato z ptakami odchodzi


Lato z ptakami odchodzi,
Wiatr skręca liście w warkoczach.
Dywanem pokrywa szlaki,
Szkarłaty wiesza na zboczach.
Przyobleka myśli w kolory,
W liści złotą, buków purpurę.
Palę w ogniu letnie wspomnienia,
Idę wymachując kosturem

a  d  a
d  a  E  a
a  d  a
d  a   E  a
d  G
C  a
d  G
C  C7

Idę w góry cieszyć się życiem,
Oddać dłoniom halnego włosy.
W szelest liści wsłuchać się pragnę.
W odlatujących ptaków głosy

d  G
C  a
D  E7
a  A7

Słony pot czuję w ustach,
Dzień spracowany ucieka.
Anioł zapala gwiazdy,
Oświetla drogę człowieka.
Już niedługo rozpalę ogień,
Na rozległej górskiej polanie.
Już niedługo szałas zielony,
Wśród dostojnych buków powstanie