|
Spalił dzi¶ resztę zdjęć i grzał przy nich dłoń A w oczach pustka coraz większa tak Ujrzał w nich j± Nie zamazany zarys ust Palił wargi i ćmił |
e a e C a H7 |
|
Spalił dzi¶ tamten list i grzał przy nim twarz A w sercu góra coraz wyższa tak Wspi±ł się na szczyt I skoczył w dół po ¶nieżnym mchu Lecz usłyszał zgrzyt Mija nic piszczy wiatr krok przybliża cel W kieliszku biała gwiazda prawdy l¶ni Uwięziona w szkle Więc zamiast żalu gło¶ny ¶piew Do pęknięcia płuc Spalił dzi¶ kruchy most buchn±ł ogniem piec Spalił powieki, brwi poczernił, tchn±ł Odebrał wzrok Więc jak Terezjasz milczy Nikt Który umarł w nim Spalił dzi¶ resztę zdjęć i grzał przy nich dłoń Milcz±c wygarniał popiół kiedy już Sczezły do cna Tylko w pamięci drwiły zeń Miejsca, przedmioty, kształty, drzwi, Których nie strawił żaden żar Jak zęba ból wci±ż będ± ćmić. |