|
Tam dokąd chciałem już nie dojdę, szkoda zdzierać nóg. Już wędrówki naszej wspólnej nadchodzi kres. Wy pójdziecie inną drogą - zostawicie mnie. Odejdziecie sam zostanę na rozstaju dróg. |
C F G C |
Znów spóźniłem się na pociąg i odjechał już, Tylko jego mglisty koniec zamajaczył mi. Stoję smutny na peronie, z tą walizką jedną. Tak jak człowiek , który zgubił do domu swego klucz. Tam dokąd chciałem już nie dojdę, szkoda zdzierać nóg. Już wędrówki naszej wspólnej nadchodzi kres. Wy pójdziecie inną drogą - zostawicie mnie. Zamazanych drogowskazów nie odczytam już. |