R

ozmowa serdeczna

Rozmowa serdeczna


Kiedy się we mnie wszystko uspokoi
Stoczę się z krzesła pod zamknięte drzwi
Bo tak się po smutku przyjaciele moi
Z twarzą przy ziemi najwygodniej śpi

A  H  Cis

Siedzę na krześle i przed siebie patrzę
Bo niewolnikiem przestał być mój kark
A wielki aktor zima gra w teatrze
I ściera szminkę z naszych słonych warg

Pośmiać się można , wypić także można
Puste na stole zawiruje szkło
A z wiatrem chodzi jesień nieostrożna
Tak dokąd by się na czworakach szło