S

osna

Sosna


Biegłaś zboczem brązowo-zielona
Miedzią słońca i trawy zielenią.
Biegłaś zboczem strumienia spragniona,
Twoje włosy targał górski wiatr

d  g
C  F  A7
d  g
A7  d

Zanurzyłaś swe dłonie w potoku,
Który głazy w poszumie omijał.
Burza kropel w srebrzystej pogoni,
Obraz twój porwała wartko w dal.

I wracałaś do góry powoli,
Zielonością i brązem strzelista.
Gdy cię wchłaniał cień lasu znajomy
Znów twe włosy sosno targał wiatr.