|
Mówią o mnie w mieście: co z niego za typ? Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd. Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi. Czego szukasz w naszym mieście? Idź do diabła mówią ludzie, Ludzie pełni cnót, ludzie pełni cnót. |
G 9/7 C9/7 G9/7 C9/7 D a C G a C G a D |
|
Chciałem kiedyś zmądrzeć, po ich stronie być. Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić. Ja naprawdę chciałem zmądrzeć, po ich stronie być. Pomyślałem więc o żonie, Aby stać się jednym z nich, Stać się jednym z nich. Miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię wam. Lecz nie chciała w niej zamieszkać żadna z pięknych dam. Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż: Bardzo ładny frak masz Billy , Ale kiepski byłby z ciebie, Kiepski byłby mąż. Whisky, moja żono, jednak tyś najlepszą z dam. Już cię nie opuszczę, już nie będę sam. Mówią: whisky to nie wszystko, można bez niej żyć. Lecz nie wiedzą o tym ludzie, Że najgorsze w życiu to, To samotnym być i do lustra pić. |